Biebrza – to rzeka w północno-wschodniej Polsce, prawy dopływ Narwi. W dolinie Biebrzy znajduje się największy w Polsce kompleks bagien –  Bagna Biebrzańskie. Większość tego terenu jest objęta ochroną – znajduje się w Biebrzańskim Parku Narodowym, jest to bowiem miejsce występowania wielu rzadkich zbiorowisk roślinnych oraz gatunków zwierząt, zwłaszcza ptaków.
Dolina Biebrzy ma ogromne znaczenie jako lęgowisko dla ptaków związanych ze środowiskiem bagiennym, tym bardziej że takie miejsca zanikają w krajobrazie Europy. Ponadto Kotlina Biebrzańska ma ogromne znaczenie dla wielu gatunków ptaków żerujących oraz wypoczywających w czasie corocznych wędrówek.
Na rozlewiskach Biebrzy zaobserwowano ponad 250 gatunków, czyli ponad 80% polskiej awifauny. Rozpoczynające się wczesną wiosną ptasie gody przyciągają ornitologów i „birdwatcherów” z całego świata. (wikipedia.pl)

I właśnie jako początkujący „ptasiarze” wybraliśmy się po raz pierwszy nad Biebrzę, do Twierdzy Osowiec, w marcu 2018 roku na Święta Wielkanocne. Wylądowaliśmy w wynajętym w ostatniej chwili na chybił trafił „apartamencie”, który w rzeczywistości okazał się być wygodnym mieszkankiem, ale na 4(!) piętrze bloku z widokiem na tory kolejowe. Pogoda nie dopisała, było bardzo zimno, wietrznie i na ogół pochmurno, gdzieniegdzie leżał jeszcze śnieg, ale zobaczyliśmy to na własne oczy – nad naszymi głowami przelatywały setki gęsi, a na Carskiej Drodze przeżyliśmy bliskie spotkanie z rodziną łosi.

Podczas następnych pobytów – w maju i czerwcu – pogoda dopisała. Mogliśmy się w pełni nacieszyć bogactwem i pięknem tutejszej przyrody. Mieszkaliśmy tym razem w Wiźnie, niedaleko miejsca, gdzie Biebrza łączy się z Narwią. Ranki i wieczory spędzaliśmy na narwiańskich i biebrzańskich łąkach wypatrując zwierząt.

Dopełnieniem naszych wiosennych wyjazdów był ostatni pobyt, tym razem u schyłku  lata. W sierpniu zamieszkaliśmy w samym sercu Biebrzańskiego Parku Narodowego – w Goniądzu. Z tarasu mieliśmy widok na rzekę i białe czaple, które każdego dnia siadywały na wprost naszego domu. Świergot ptaków nieco przycichł,  niektóre z nich  szykowały się już pomału do odlotu, zmniejszyły się nadbiebrzańskie rozlewiska.